Jeśli wpisujesz w Google: DTG czy DTF na koszulkach co da lepszy efekt i trwałość? — odpowiedź brzmi: to zależy od tego, czy priorytetem jest „miękkość” i naturalny look na bawełnie (często DTG), czy maksymalna żywość, kontrast i odporność mechaniczna na różnych materiałach (często DTF). W praktyce wygrywa nie sama technologia, tylko zestaw: tkanina + projekt + ustawienia + sposób użytkowania.
Poniżej dostajesz porównanie „od kuchni”: jak obie metody budują nadruk, co realnie wpływa na efekt, jak rozumieć trwałość (w tym testy używane w branży) i jak wybrać metodę tak, żeby po 30 praniach koszulka nadal wyglądała jak produkt premium.
Szybka odpowiedź eksperta (bez lania wody)
- Lepszy efekt „premium/soft” na bawełnie: najczęściej DTG, bo nadruk jest mniej wyczuwalny i wygląda naturalniej.
- Lepszy efekt „maks kontrast/żywe kolory”: często DTF, bo buduje równą warstwę o wysokim kryciu.
- Trwałość w cięższym użytkowaniu (tarcie, rozciąganie, częste pranie): bardzo często DTF, o ile transfer jest dobrze wygrzany i wgrzany.
- Największy błąd w porównaniu DTG vs DTF: ocenianie próbki bez uwzględnienia tkaniny (ring-spun vs open-end, bawełna vs mieszanka) i bez powtarzalnego testu prania.
Co właściwie porównujemy: „efekt” i „trwałość” mają konkretne znaczenia
W rozmowach o nadrukach mieszają się trzy różne rzeczy:
- Efekt wizualny: nasycenie, ostrość krawędzi, krycie bieli, sposób układania się półtonów, podatność na „szum” tkaniny.
- Efekt w dotyku (hand feel): czy nadruk jest wyczuwalny, „gumowy”, sztywny, czy raczej zintegrowany z dzianiną.
- Trwałość użytkowa: jak nadruk reaguje na cykle prania, tarcie, rozciąganie, a także na starzenie się samej koszulki (mechacenie, odbarwienia).
Jeśli nie rozdzielisz tych trzech obszarów, łatwo wpaść w pułapkę: „DTF jest trwalszy, więc jest lepszy” albo „DTG jest miękki, więc zawsze wygrywa”. Prawda jest bardziej techniczna.
DTG i DTF od kuchni: dlaczego efekt końcowy jest inny
DTG (Direct to Garment) — nadruk „pracuje” z włóknem
DTG to druk atramentami pigmentowymi bezpośrednio na koszulce. Kluczowy etap to pretreatment (impregnacja), szczególnie na ciemnych koszulkach: stabilizuje włókna i buduje warunki do uzyskania krycia, zwłaszcza dla białej bazy. Potem nadruk jest utwardzany termicznie, a pigment z binderem „wiąże się” z powierzchnią włókien.
Co to daje w praktyce?
- Bardzo naturalny wygląd na gładkiej bawełnie: nadruk bardziej „wchodzi” w strukturę dzianiny.
- Miękki chwyt (zwłaszcza przy projektach bez dużych pełnych wypełnień).
- Duża wrażliwość na jakość tkaniny: koszulka o chropowatej powierzchni, z dużą ilością luźnego włókna lub z wykończeniami silikonowymi potrafi zepsuć ostrość i równomierność.
To, czego nie widać na zdjęciu: koszulka robi ogromną różnicę (DTG szczególnie)
Jeśli chcesz podejść do tematu profesjonalnie, przestań myśleć o „bawełnie” jako jednym materiale. W praktyce dwie koszulki 100% bawełna mogą dać kompletnie inny efekt DTG/DTF, bo różnią się:
- rodzajem przędzy i powierzchnią: ring-spun (gładsza, mniej „włosków”) zwykle daje ostrzejszy i bardziej równy obraz niż open-end,
- gramaturą i gęstością dzianiny: cieńsze koszulki szybciej „łapią” falowanie i szybciej się mechacą w miejscach tarcia,
- wykończeniem: enzymy/anti-pilling poprawiają gładkość, ale część wykończeń (np. silikonowych) może pogarszać zwilżanie i adhezję w DTG,
- kolorem: czarne barwienia i intensywne barwniki w tkaninach mieszankowych potrafią mieć własne „zachowanie” pod temperaturą, co ma znaczenie przy transferach termicznych.
Przykład z produkcji: ta sama grafika w DTG na dwóch białych koszulkach 180 g/m² może wyglądać jak dwie różne technologie, jeśli jedna jest gładka ring-spun, a druga ma „meszek” na wierzchu. Po kilku praniach ten meszek zwykle rośnie — i optycznie „zjada” kontrast, mimo że sam pigment może być nadal dobrze związany.
DTF (Direct to Film) — nadruk „niesie się” jako transfer
DTF powstaje najpierw na folii, a dopiero potem jest przenoszony na koszulkę. W skrócie: druk CMYK + biała warstwa, następnie proszek TPU (klej termotopliwy), wygrzew, a na końcu wgrzanie transferu prasą.
Co to daje?
- Powtarzalność: transfer ma własną „architekturę” niezależną od włókien (mniej losowości tkaniny).
- Wysokie krycie i kontrast, szczególnie na ciemnych i trudniejszych materiałach.
- Warstwa na wierzchu: zwykle bardziej wyczuwalna niż DTG, zwłaszcza przy dużych pełnych polach.
Dlaczego DTF bywa „pewniejszy” w serii (i gdzie są jego granice)
DTF jest często wybierany w produkcji nie dlatego, że „jest lepszy”, tylko dlatego, że jest bardziej przewidywalny w powtarzaniu efektu na różnych koszulkach. Transfer niesie większość „obrazu” w sobie, więc włókna nie wprowadzają aż takiej losowości jak przy DTG.
Granice DTF w praktyce wynikają głównie z termiki i mechaniki warstwy:
- niedogrzanie / zbyt krótki czas potrafi dać świetny wygląd „na świeżo”, ale gorszą odporność na pranie (ryzyko podnoszenia krawędzi),
- zbyt mocny docisk może „wprasować” warstwę głębiej i podbić wyczuwalność,
- duże pełne pola dają największą szansę, że użytkownik odbierze nadruk jako „film”.
DTG czy DTF na koszulkach: co da lepszy efekt wizualny?
Poniższe zestawienie warto traktować jak „mapę”: w jakich projektach i na jakich koszulkach dana metoda ma przewagę.
| Kryterium „efektu” | DTG (zwykle mocniejsze strony) | DTF (zwykle mocniejsze strony) |
|---|---|---|
| Wygląd na bawełnie premium | naturalny, „wtopiony”, mniej plastikowy | bardzo równy, mocno kontrastowy |
| Ostrość i krawędzie | świetne przy dobrej tkaninie i kalibracji | bardzo wysokie, stabilne między partiami |
| Duże przejścia tonalne | naturalne półtony, „miękkie” przejścia | bardzo czyste półtony, ale w dużych polach czuć warstwę |
| Biel na ciemnej koszulce | możliwa świetna, ale zależy od pretreatmentu | zwykle łatwiej o mocne krycie bieli |
| „Vintage / soft look” | często najlepszy wybór | zwykle bardziej „drukowany” charakter |
| Powtarzalność w serii na różnych koszulkach | wysoka, ale zależna od tkaniny i pretreatmentu | bardzo wysoka, bo transfer „niesie” obraz |
| Drobne detale i mikroelementy | świetne na dobrej bawełnie, ale wrażliwe na meszek i pretreatment | zwykle bardzo ostre, ale najcieńsze elementy wymagają rozsądnego projektu |
Wniosek praktyczny: jeśli Twoja grafika ma wyglądać jak część koszulki (a nie jak naklejka), a bazą jest dobra bawełna, DTG ma naturalną przewagę. Jeśli chcesz, żeby grafika wyglądała „jak z ekranu” (żywa, równa, bardzo powtarzalna), DTF częściej dowozi ten efekt.
Drobne detale, cienkie linie i pełne plamy: jak projekt wpływa na efekt i trwałość
Wybór między DTG a DTF bardzo często „przegrywa” z projektem. Są trzy typy grafik, które zachowują się inaczej niż większość osób oczekuje:
1) Mikrodetale (cienkie linie, drobne typografie, „rysunek piórkiem”)
- DTG potrafi odwzorować detale świetnie, ale wymaga gładkiej koszulki i poprawnego pretreatmentu. Na „włochatej” dzianinie drobna linia wizualnie grubieje, bo włókna wystają ponad warstwę pigmentu.
- DTF daje ostre krawędzie, ale ultra-cienkie elementy mogą być bardziej wrażliwe na mechanikę (np. zaczepienie paznokciem, punktowe tarcie). Dlatego w produkcji przyjmuje się zasadę: jeśli detal ma być „pancerny”, niech ma sensowną grubość i niech nie kończy się pojedynczym włoskiem.
Przykład praktyczny: jeśli logo ma cienkie „wąsy” i ostre zakończenia, warto je delikatnie pogrubić (albo uprościć) — nie po to, by było „ładniej”, tylko by po 20 praniach nadal wyglądało jak logo, a nie jak przypadkowa kreska.
2) Duże pełne plamy krycia („plakat” na klatce)
To przypadek, w którym DTG częściej jest odbierane jako wygodniejsze, a DTF częściej jako bardziej „warstwowe”. Jeśli koniecznie potrzebujesz dużego krycia i mocnej czerni/koloru, zyskujesz na wyglądzie, ale płacisz komfortem. Wtedy lepiej zadać pytanie eksperckie: czy grafika może mieć raster, przerwy, kontur zamiast pełnego wypełnienia?
3) Przejścia tonalne i zdjęcia
DTG ma „fotograficzny” charakter na bawełnie, ale wymaga stabilnego procesu utwardzania, żeby nie tracić gęstości w praniu. DTF jest bardzo przewidywalny w półtonach, ale na dużych fotografiach może być bardziej wyczuwalny.
„Feel” w dotyku: dlaczego jedna metoda jest miękka, a druga bywa wyczuwalna
W dotyku różnicę robi grubość i ciągłość warstwy na powierzchni dzianiny.
- W DTG pigment „siada” na włóknach, więc przy rozsądnych projektach (bez wielkich, pełnych plam) nadruk jest mało wyczuwalny.
- W DTF powstaje elastyczna warstwa polimerowo-klejowa. Jest wygodna w noszeniu, ale bywa bardziej wyczuwalna, zwłaszcza gdy masz:
- duże pełne wypełnienia,
- mocną biel na ciemnej koszulce,
- projekt „plakatowy” bez przerw, rastra lub oddechu.
Jeśli zależy Ci na komforcie, kluczowe jest nie tylko „DTG czy DTF”, ale przede wszystkim ile cm² koszulki zamykasz warstwą nadruku.
Trwałość: co jest trwalsze — DTG czy DTF?
W produkcji nie mówi się po prostu „trwałe / nietrwałe”. Trwałość rozbija się na kilka wymiarów:
- Odporność na pranie (zmiana koloru, pękanie, odspajanie).
- Odporność na tarcie (np. plecak, pas bezpieczeństwa, praca fizyczna).
- Odporność na rozciąganie (dzianina pracuje, rękawy, klatka, boki).
- Starzenie się tkaniny (mechacenie powoduje „szum” na powierzchni, który optycznie osłabia nadruk).
DTF często wygrywa w punktach 2 i 3, bo elastyczna warstwa dobrze znosi pracę materiału i jest odporna na mikropęknięcia. DTG potrafi być bardzo trwałe na jakościowej bawełnie, ale jego wygląd po czasie bywa bardziej zależny od tego, jak „starzeje się” sama koszulka (szczególnie przy tarciu i mechaceniu).
Najczęstsze tryby awarii: co realnie „psuje” DTG, a co DTF
Poniżej masz rzecz, która odróżnia opinię od doświadczenia technologicznego: zamiast pytać „która metoda jest lepsza”, pytamy „co może pójść źle i jak to rozpoznać”.
DTG — typowe problemy i ich przyczyny
- Blaknięcie po kilku praniach: bardzo często oznaka niedostatecznego utwardzenia (czas/temperatura) albo problemu z pretreatmentem (za mało/za dużo, nierówna aplikacja).
- „Chropowaty” nadruk na ciemnej koszulce: zbyt agresywny pretreatment lub nadmiar białej bazy. Wizualnie wygląda jak „kreda” na materiale.
- Utrata ostrości detali: tkanina z meszkiem, zbyt mokry proces, rozlanie na włóknach albo słaba baza pod biel.
W praktyce DTG jest najbardziej wymagające na etapie przygotowania koszulki (pretreatment) i kontroli procesu utwardzania. Jeśli te dwa elementy są pod kontrolą, DTG potrafi dać efekt premium z bardzo dobrą trwałością na odpowiedniej bawełnie.
DTF — typowe problemy i ich przyczyny
- Podnoszenie się krawędzi po praniu: najczęściej niedogrzanie transferu (wygrzew) albo za krótki/za chłodny docisk przy wgrzewaniu na koszulce.
- Matowienie / „zmęczenie” powierzchni w miejscach tarcia: klasyczny przykład to pasy plecaka; warstwa jest odporna, ale tarcie potrafi zmienić mikroteksturę, co widać pod światło.
- Zbyt „gumowy” chwyt: w większości przypadków winny jest projekt (pełne pola) albo zbyt wysoka „budowa” warstwy (mocny biały podkład + duże krycie).
DTF wybacza więcej w kwestii rodzaju tkaniny, ale jest bezlitosny dla błędów termicznych. Jeśli chcesz wysokiej trwałości, musisz traktować go jak proces termotransferu: liczy się okno temperatury, czasu i docisku.
Jak branża mierzy trwałość: standardy i testy, na które warto się powoływać
Jeśli chcesz porównywać technologie jak ekspert, patrz na logikę testów (to jest „badanie”), a nie na deklaracje. W praktyce spotkasz m.in.:
- ISO 105-C06 (odporność barwy na pranie domowe i komercyjne) — ocena zmiany barwy i zaplamienia.
- ISO 105-X12 (odporność na tarcie / crocking) — czy nadruk „puszcza” kolor pod tarciem na sucho i na mokro.
- ISO 12947 (Martindale) — odporność na ścieranie, bardzo przydatna przy odzieży roboczej i częstym tarciu.
- ISO 6330 (procedury prania i suszenia) — powtarzalne cykle prania do porównywania próbek.
To nie znaczy, że musisz zlecać pełne badanie laboratoryjne. Ważne, żebyś myślał jak laboratorium: stałe warunki, porównanie próbek, ocena po serii cykli.
Jak czytać wyniki, żeby nie dać się nabrać marketingowi
W testach z rodziny ISO 105 wyniki często podaje się w skali (np. skala szarości). Kluczowe jest zrozumienie, że:
- ocenia się osobno zmianę barwy (czy nadruk „zbladł”) i zaplamienie (czy barwnik przeniósł się na tkaninę towarzyszącą),
- porównanie ma sens tylko wtedy, gdy próbki przechodzą ten sam protokół (ta sama norma, wariant, temperatura, detergent, liczba cykli),
- w produkcji „dobry wynik” to nie „brak zmian”, tylko wynik, który po użytkowaniu wygląda akceptowalnie dla klienta i trzyma powtarzalność serii.
Jeśli ktoś mówi: „DTF jest trwalsze, bo testy”, dopytaj: jakie testy (ISO/AATCC), ile cykli, jaka temperatura i jak oceniano wynik.
Prosty test porównawczy (z którego naprawdę coś wynika)
Jeśli masz wybór DTG/DTF i chcesz decyzji opartej na faktach, zrób mini-protokół:
- Ta sama koszulka (ten sam model, kolor, partia) i ta sama grafika.
- Pranie zawsze na lewej stronie, ten sam detergent, ta sama temperatura (np. 30–40°C) i ta sama liczba cykli (np. 10, 20, 30).
- Ocena po każdym etapie: zdjęcie w tym samym świetle + kontrola dotyku + oględziny pęknięć krawędzi.
W praktyce taki test szybciej odpowiada na pytanie „co da lepszy efekt i trwałość?” niż 20 opinii w internecie — bo uwzględnia Twoją koszulkę i Twoje użytkowanie.
Oddychalność i komfort termiczny: DTG vs DTF na koszulkach
Oddychalność to temat, który rzadko omawia się precyzyjnie. W branży mierzy się ją m.in. jako:
- przepuszczalność powietrza (np. wg ISO 9237),
- opór parowania (Ret) (np. wg ISO 11092).
W obu podejściach wniosek jest praktyczny: liczy się zadrukowana powierzchnia. DTG zazwyczaj ogranicza oddychalność mniej, bo nie tworzy jednolitej warstwy na wierzchu. DTF tworzy warstwę i w obszarze nadruku „zamyka” część porów dzianiny.
Jeśli chcesz wejść głębiej w temat komfortu i wyczuwalności warstwy, pomocne tło daje też poradnik: czy nadruk DTF oddycha i kiedy będzie wyczuwalny na tkaninie.
Jeśli projekt ma być wygodny:
- unikaj pełnych, dużych prostokątów krycia na klatce,
- rozbij duże plamy koloru na moduły,
- zostaw „oddech” w grafice (przerwy, raster, negatyw).
To działa niezależnie od tego, czy wybierzesz DTG czy DTF.
Kiedy wybrać DTG, a kiedy DTF? Scenariusze z życia
Najlepszy wybór to ten, który pasuje do produktu, nie do nazwy technologii. Poniżej scenariusze, które w praktyce najczęściej wracają.
| Scenariusz | Zwykle lepiej działa | Dlaczego |
|---|---|---|
| Koszulki premium z bawełny, duże grafiki artystyczne | DTG | miękki chwyt, naturalny look, dobra praca z półtonami |
| Odzież sportowa / poliester / mieszanki | DTF | stabilne krycie i adhezja na trudnych materiałach |
| Małe i średnie logotypy, wysoki kontrast na różnych koszulkach | DTF | powtarzalność, ostre krawędzie, „pewny” rezultat |
| Projekty, gdzie komfort jest absolutnym priorytetem | DTG | mniej wyczuwalna warstwa (przy rozsądnym projekcie) |
| Koszulki do częstego użytkowania, ryzyko tarcia (plecak, praca) | DTF | bardzo dobra odporność mechaniczna warstwy |
Jeśli chcesz porównać trwałość DTG/DTF w szerszym kontekście (wraz z innymi metodami), pomocne jest też zestawienie: jaki nadruk jest najtrwalszy na koszulce.
DTG czy DTF na białej i na czarnej koszulce: różnice, które widać od razu
To jedno z najczęstszych pytań long tail i jednocześnie temat, na którym najłatwiej o nietrafioną decyzję.
Biała koszulka
Na białej koszulce DTG często pokazuje „prawdziwe możliwości” tej technologii: brak ciężkiej białej bazy (albo jej minimalizacja) oznacza zwykle miękki chwyt i bardzo naturalny wygląd. DTF nadal może wyglądać świetnie, ale jeśli projekt jest duży i pełny, różnica w dotyku będzie bardziej zauważalna.
Czarna (i bardzo ciemna) koszulka
Na czarnych koszulkach obie technologie muszą zbudować krycie bieli:
- w DTG kluczowe jest przygotowanie (pretreatment) i kontrola białej bazy,
- w DTF biel jest częścią transferu i często łatwiej uzyskać wysoki kontrast.
W praktyce, jeśli priorytetem jest maksymalny kontrast bieli na czerni i powtarzalność serii, DTF bywa bezpieczniejszy. Jeśli priorytetem jest miękkość i „brak warstwy”, DTG potrafi wygrać, ale wymaga bardzo dobrego procesu i właściwej koszulki.
Najczęstsze powody rozczarowań (i jak ich uniknąć)
1) „DTG wyszło blado” — problemem bywa koszulka, a nie druk
DTG uwielbia gładką bawełnę czesaną. Na koszulkach z chropowatą powierzchnią, mocno włóknistych lub z agresywnym wykończeniem, obraz może wyglądać mniej ostro, a po praniu szybciej „mięknąć” wizualnie.
Co robi ekspert? Zaczyna od próbek na 2–3 różnych koszulkach i wybiera tę, która daje najlepszy kompromis: wygląd + komfort + cena.
2) „DTF jest jak folia” — zwykle winny jest projekt (duże pełne pola)
DTF nie musi być „gumą” na koszulce, ale jest bezlitosny dla projektów, które zamykają duże powierzchnie jednolitą warstwą. Jeśli grafika jest rozsądnie zaprojektowana, nadruk pozostaje elastyczny i komfortowy.
3) „Po praniu coś się dzieje” — najczęściej to utwardzanie i pielęgnacja
W DTG krytyczne jest poprawne utwardzenie; w DTF — poprawne wygrzanie transferu i prawidłowe wgrzanie. Pielęgnacja też robi swoje: pranie na lewej stronie, unikanie mocnych wybielaczy i ograniczenie wysokiej temperatury suszenia znacząco stabilizują wygląd.
Jak prać koszulki z DTG i DTF, żeby nadruk wyglądał dobrze po czasie
Zasady są podobne dla obu metod (i w praktyce redukują liczbę reklamacji bardziej niż „zmiana technologii”):
- pierz na lewej stronie,
- wybieraj delikatny program i umiarkowaną temperaturę (typowo 30–40°C),
- unikaj wybielaczy i agresywnych odplamiaczy bez testu,
- nie prasuj bezpośrednio po nadruku (prasuj od lewej strony lub przez przekładkę),
- jeśli używasz suszarki bębnowej, licz się z szybszym „starzeniem” wyglądu (dotyczy też samej koszulki).
W praktyce warto też pamiętać o dwóch „drobiazgach”, które robią różnicę:
- pierwsze 24 godziny: świeżo utrwalony nadruk (DTG) i świeżo wgrzany transfer (DTF) lubią, gdy dasz im czas na ustabilizowanie — w produkcji często traktuje się to jako standard przed intensywnym praniem,
- tarcie w pralce: większość zniszczeń wygląda jak „problem technologii”, a jest zwykłym tarciem o zamki, rzepy i twarde elementy — dlatego pranie na lewej stronie i segregacja wsadu naprawdę działa.
Podsumowanie: DTG czy DTF na koszulkach co da lepszy efekt i trwałość?
Jeśli sprowadzić decyzję do jednego zdania: DTG najczęściej wygrywa „miękkością” i naturalnym efektem na bawełnie, a DTF częściej wygrywa powtarzalnością, kontrastem i odpornością mechaniczną — szczególnie, gdy koszulka nie jest idealną bawełną albo gdy nadruk ma pracować w twardszych warunkach.
Najlepsza praktyka ekspercka jest jednak prosta: zrób próbkę na docelowej koszulce i oceń po serii prań, zamiast wybierać metodę „na nazwę”.
Krótka checklista decyzji (3 pytania, które zamykają temat)
Jeśli masz wątpliwości „DTG czy DTF na koszulkach — co da lepszy efekt i trwałość?”, odpowiedz sobie na trzy pytania:
- Jaki materiał i jak często będzie prany? (bawełna premium raz na tydzień vs odzież pracująca codziennie)
- Czy ważniejszy jest dotyk i oddychalność, czy kontrast i powtarzalność?
- Czy projekt ma duże pełne pola, czy raczej detale i półtony?
Z tych trzech odpowiedzi zwykle wychodzi właściwa technologia bez zgadywania.
FAQ – DTG czy DTF na koszulkach: co da lepszy efekt i trwałość?
DTG czy DTF na koszulkach — co da lepszy efekt wizualny?
Jeśli zależy Ci na „miękkim”, matowym efekcie i naturalnym wyglądzie na bawełnie, zwykle wygrywa DTG. Jeśli chcesz maksymalnego kontrastu, bardzo żywych kolorów i ostrych krawędzi także na trudnych materiałach, częściej lepszy efekt da DTF.
Co jest trwalsze w praniu: DTG czy DTF?
W typowych zastosowaniach DTF częściej wygrywa odpornością mechaniczną (tarcie, pękanie) dzięki elastycznej warstwie klejowo-polimerowej. DTG potrafi być bardzo trwałe na dobrej bawełnie, ale szybciej „traci” wizualnie, gdy tkanina się mechaci lub gdy druk jest niedoutwardzony.
Czy DTG jest bardziej „oddychające” niż DTF?
Zwykle tak: DTG wnika w strukturę włókien, więc nie tworzy jednolitej warstwy na wierzchu jak DTF. W praktyce oddychalność zależy głównie od powierzchni zadruku i projektu grafiki, a nie od samej nazwy technologii.
Dlaczego DTF bywa bardziej wyczuwalny w dotyku?
DTF przenosi na koszulkę gotowy transfer z warstwą TPU/kleju, więc na materiale powstaje cienka, elastyczna „skóra”. Im większe pełne pola krycia i grubszy biały podkład, tym bardziej nadruk jest wyczuwalny.
Na jakiej koszulce DTG ma sens, a kiedy lepiej wybrać DTF?
DTG ma największy sens na dobrej bawełnie czesanej (ring-spun) o gładkiej powierzchni, zwłaszcza przy projektach lifestyle/premium. DTF jest bezpieczniejszym wyborem, gdy materiał jest mieszanką, poliestrem, gdy potrzebujesz powtarzalności na różnych tkaninach albo gdy nadruk ma pracować w cięższym użytkowaniu.
Jak nie zepsuć trwałości nadruku (DTG i DTF) już na etapie projektu?
Najważniejsze są: rozsądna powierzchnia pełnych wypełnień, unikanie mikrotekstów i ultracienkich linii, dopasowanie kontrastu do koloru koszulki oraz test próbki przed serią. Trwałość to efekt sumy: projekt + tkanina + ustawienia procesu + pielęgnacja.