Jeśli wpisujesz w wyszukiwarkę: Co wybrać na event koszulki bluzy czy kubki i co daje efekt? — to zwykle oznacza jedno: chcesz wydać pieniądze na nośnik, który realnie „pracuje”, a nie tylko dobrze wygląda na zdjęciu z realizacji.
Problem w tym, że „efekt” w event marketingu nie jest jeden. Dla jednej firmy efektem jest zasięg i rozpoznawalność na miejscu, dla innej — jakość rozmów i leadów, a dla jeszcze innej — długie życie w biurze klienta po wydarzeniu. Dlatego koszulka, bluza i kubek mogą być jednocześnie świetne i złe — zależnie od tego, jaką rolę im nadasz.
Poniżej dostajesz praktyczną, produkcyjno-marketingową analizę: kiedy wygrywają koszulki, kiedy bluzy, kiedy kubki, jak policzyć sensowny „koszt kontaktu”, jak zaplanować dystrybucję i jak uniknąć 5 błędów, które zabijają efekt nawet przy ładnym projekcie.
Szybka odpowiedź eksperta (TL;DR)
Jeśli masz zdecydować szybko, trzymaj się tej logiki:
- Wybierz koszulki, gdy liczy się widoczność na evencie i identyfikacja ekipy (największy „zasięg w ruchu”).
- Wybierz bluzy, gdy chcesz dać realną wartość (VIP, konkursy, prelekenci, partnerzy) i zbudować długie użytkowanie oraz „premium signal”.
- Wybierz kubki, gdy grasz pod B2B i efekt po evencie (codzienny kontakt na biurku, w firmie i w domu).
- Najczęściej najlepszy efekt daje miks: koszulki dla obsługi/ekipy + kilka bluz jako nagrody/upgrade + kubki jako selektywny prezent po dobrej rozmowie.
Decyzja w 3 pytaniach (najprostsza matryca, która działa w praktyce)
Zanim porównasz ceny, odpowiedz na 3 pytania. One wycinają 80% złych decyzji:
- Kto ma to używać — i w jakim kontekście? (uczestnik w ruchu, ekipa na stoisku, klient w biurze, społeczność po evencie)
- Jaki jest cel główny? (widoczność dziś, pamięć marki po evencie, leady i follow-up)
- Jakie masz ograniczenia logistyczne? (rozmiarówka, transport, kruchość, magazyn, czas produkcji)
Jeśli:
- chcesz widoczności na miejscu i masz ograniczony czas na dystrybucję → koszulka jest najbezpieczniejsza,
- chcesz wartości i wyróżnienia dla wybranych osób → bluza wygrywa,
- chcesz kontaktu po evencie i pracujesz B2B → kubek daje najwięcej „dni pracy” marki.
Co znaczy „efekt” gadżetu na evencie (i dlaczego firmy mylą metryki)
Gadżet działa, gdy spełnia jedną z trzech ról:
- Zasięg (widoczność) — ktoś go nosi/używa w przestrzeni publicznej i inni to widzą.
- Pamięć marki (brand recall) — nośnik wraca do rąk odbiorcy wielokrotnie (powtarzalny bodziec).
- Działanie (konwersja) — gadżet jest powiązany z konkretnym krokiem: rozmową, zapisaniem się, powrotem na stoisko, zapytaniem po evencie.
To łączy się z dobrze opisanymi mechanizmami w psychologii i marketingu: powtarzalna ekspozycja wspiera rozpoznawalność (tzw. mere exposure effect), a czytelny, spójny projekt obniża „koszt poznawczy” i jest częściej oceniany jako profesjonalny (w literaturze opisywane jako processing fluency). W praktyce to oznacza: nie wygrywa to, co ma największe logo, tylko to, co jest najczęściej i najchętniej używane.
Żeby podejmować decyzje bez zgadywania, potraktuj efekt jak prostą funkcję:
Efekt = (liczba ekspozycji × jakość kontaktu × czas użytkowania) / tarcie logistyczne
- Ekspozycje: ile razy gadżet pojawi się „w polu widzenia”.
- Jakość kontaktu: czy to kontakt z właściwą osobą (np. decydent), czy przypadkowy.
- Czas użytkowania: jeden dzień vs wiele miesięcy.
- Tarcie: rozmiarówka, transport, ryzyko zwrotów, kruchość, magazynowanie.
Warto dodać jedną rzecz, którą potwierdzają zarówno badania, jak i doświadczenie z produkcji: odbiorcy bardzo często oceniają jakość „po sygnałach”, zanim zdążą realnie przetestować produkt. To efekt znany w psychologii i marketingu (m.in. prace Thorndike’a o efekcie aureoli, klasyczne badania Zajonca o efekcie ekspozycji oraz literatura o fluencji przetwarzania opisywana przez Rebera i współautorów). W eventach widać to brutalnie: identyczna grafika może dać zupełnie inny „efekt”, jeśli jest na miękkiej, dobrze skrojonej bluzie vs na cienkiej koszulce z kiepskim krojem.
Koszulki na event: kiedy dają największy efekt
Koszulka jest najszybszym nośnikiem „zasięgu na miejscu”, bo pracuje w dwóch trybach:
- uniform (ekipa, host/hostessa, obsługa stoiska, wolontariat),
- pamiątka/merch (uczestnicy).
W obu przypadkach koszulka ma jedną przewagę nad większością gadżetów: przemieszcza się razem z człowiekiem. Na evencie to robi różnicę, bo działa też w „strefach dojazdu”: parking, komunikacja, hotel, afterparty.
Kiedy koszulka wygrywa z bluzą i kubkiem
Koszulki eventowe z nadrukiem mają sens, gdy:
- event jest w cieplejszym sezonie albo w hali (realnie: ludzie to założą),
- chcesz szybko „zbudować obecność” marki w tłumie,
- masz jasny plan dystrybucji (ekipa + limitowana pula dla uczestników),
- projekt jest noszalny: nie wygląda jak reklama z billboardu przeniesiona na klatkę piersiową.
Najczęstszy błąd: projekt nienadający się do noszenia
Z perspektywy produkcyjnej koszulka może być wydrukowana perfekcyjnie, a i tak nie da efektu, jeśli:
- komunikat jest zbyt korporacyjny,
- nadruk jest ogromny i „krzyczy”,
- koszulka ma zły krój (np. za ciasny unisex) lub słabą gramaturę.
Jeśli chcesz koszulką zrobić efekt, zaplanuj ją jak produkt, nie jak ulotkę. W praktyce działają 3 proste wzorce:
- minimal: mały znak na piersi + detal na karku/rękawie,
- statement: większy, estetyczny motyw na plecach (uczestnik chętniej nosi),
- system: powtarzalny pattern/moduł + małe logo (rozpoznawalność bez nachalności).
Specyfikacja koszulki, która realnie będzie noszona (to nie są „detale”, to jest efekt)
Z mojego doświadczenia produkcyjnego największy błąd firm to optymalizacja „po cenie sztuki”, zamiast po prawdopodobieństwie noszenia. Koszulka, której nikt nie założy, ma efekt równy zero — nawet jeśli kosztowała połowę tego, co lepszy blank.
Oto parametry, które najczęściej decydują, czy koszulka eventowa żyje tylko jeden dzień czy wraca do rotacji:
| Parametr | Co daje w praktyce | Typowy błąd, który zabija efekt |
|---|---|---|
| Krój (unisex, oversize, damski) | Komfort i „noszalność” w codziennych stylówkach | Jeden krój dla wszystkich i zdziwienie, że część osób nie nosi |
| Gramatura i chwyt | Poczucie jakości i lepsze układanie | Zbyt cienka, prześwitująca koszulka = „gratisowa” wrażeniowo |
| Kolor bazy | Łatwość dopasowania do ubrań | Kolor „brandowy”, którego nie da się nosić poza eventem |
| Znakowanie (forma i miejsce) | Widoczność bez nachalności | Duże logo na klatce + mało estetyczny układ |
| Detale (metka, nadruk w środku) | Wrażenie produktu, nie gadżetu | Brak informacji o pielęgnacji / brak konsekwencji w serii |
Przykład, który regularnie działa: koszulka dla uczestników jako „statement” na plecach (ładny motyw, który ktoś chce mieć), a dla ekipy minimalny znak na piersi, żeby na stoisku było widać kto jest z obsługi.
Rozmiarówka bez stresu: jak planować, żeby nie zabrakło „tych popularnych”
Rozmiarówka to najczęstsze „tarcie logistyczne” w koszulkach i bluzach. Da się je ograniczyć bez wróżenia z fusów — przez dwa proste kroki:
- Oddziel pulę ekipy od puli uczestników (ekipa przymierza wcześniej; to jest pewna część).
- Zaplanuj bufor na M/L i przyjmij, że XS i XXL to zwykle mniejszy udział, chyba że profil uczestników mówi inaczej.
Przykład (praktyczny, do skorygowania pod Twoją publiczność): jeśli rozdajesz 200 koszulek uczestnikom, zamów rozmiary tak, by największa część była w okolicach M/L, a resztę potraktuj jako „ogon” rozmiarów. Największy błąd to zamówić „po równo” — wtedy i tak zabraknie M/L, a zostaną skrajne.
Bluzy na event: efekt „wartości” i długiego życia
Bluza jest droższa, ale ma przewagę w dwóch obszarach:
- perceived value — odbiorca czuje, że dostał coś, co realnie ma wartość,
- czas użytkowania — bluzy nosi się długo i regularnie, zwłaszcza poza sezonem letnim.
W eventach bluza świetnie działa jako „upgrade” (nagroda, VIP pack, prelegenci, partnerzy, top leady), bo buduje emocję: to nie jest losowy gratis, to wyróżnienie.
Dlaczego bluza tak mocno „robi wartość” (i co ma wspólnego z badaniami)
W literaturze marketingowej jest dobrze opisane, że ludzie używają sygnałów jakości (cues), gdy nie mają pełnej informacji o produkcie (klasyczne podejście opisywane m.in. przez Olson i Jacoby). W evencie działa to tak: bluza jest postrzegana jako coś „bliżej produktu” niż „bliżej ulotki”, bo jest droższa, większa i bardziej osobista. W praktyce to zwiększa szansę, że odbiorca potraktuje ją jako część swojej garderoby, a nie przypadkowy upominek.
Kiedy bluza jest najlepszym wyborem
Bluzy firmowe na event mają sens, gdy:
- celujesz w wąską grupę (B2B, partnerzy, społeczność),
- chcesz, żeby ludzie nosili to długo po evencie,
- event jest w chłodniejszym okresie albo w plenerze,
- planujesz dystrybucję selektywną (nie „dla każdego”, tylko za coś).
Jak bluza robi efekt (a kiedy go nie robi)
Bluza „robi efekt”, gdy jest dopracowana jak produkt premium:
- dobra gramatura i wykończenie (ściągacze, kaptur, szwy),
- czytelne, trwałe znakowanie dopasowane do stylu (często świetnie działa haft),
- spokojny projekt, który pasuje do codziennego ubioru.
Bluza nie robi efektu, gdy jest przeciętna jakościowo i ma nadruk „jak na koszulce” — wtedy ani nie buduje wartości, ani nie jest chętnie noszona. W praktyce to jest najdroższy błąd, bo koszt jednostkowy jest wysoki, a „czas ekspozycji” spada do zera.
Specyfikacja bluzy, która daje „premium signal” (bez przepalania budżetu)
Jeśli bluza ma działać jako wyróżnienie, musi bronić się w dotyku i w noszeniu. Najczęściej to oznacza:
- stabilny krój (żeby po kilku praniach nie „skręcała się” i nie siadała dziwnie na barkach),
- przyjemne wnętrze (szczotkowanie/„miś”, jeśli to ma być bluza komfortowa),
- zapas w konstrukcji (ściągacze, kaptur, sznurki — to są elementy, które wyglądają tanio, gdy są słabe),
- znakowanie dopasowane do roli: małe i czyste, częściej „premium” niż „głośne”.
Przykład scenariusza, który regularnie daje wynik: na targach B2B bluza nie idzie „w masę”, tylko jest nagrodą dla osób, które wróciły na stoisko na drugą rozmowę, weszły w demo, albo podpisały pilota. Z punktu widzenia kosztu leadu często wygrywa to z rozdawaniem 300 losowych gadżetów.
Kubki na event: efekt po wydarzeniu (B2B i codzienny kontakt)
Kubek ma inną naturę niż odzież. On zwykle nie daje zasięgu na miejscu (bo stoi w torbie), ale potrafi dać bardzo mocny efekt po evencie:
- w biurze (open space = wiele mikroekspozycji dziennie),
- w home office,
- w kuchni firmowej (kontakt wielu osób z tym samym nośnikiem).
W praktyce kubek firmowy działa najlepiej w B2B, bo naturalnie „wpina się” w rytuał pracy: kawa, herbata, spotkania, wideocalle. To dokładnie ten typ gadżetu, o którym raporty branżowe (np. PPAI/ASI) mówią jako o „używalnym” — czyli takim, który ma wysoką szansę realnego użytkowania, a nie tylko zabrania do domu.
Wersja „dowodowa”, bez reportów: zrób prosty eksperyment po evencie. Zapytaj 10 osób po 30 dniach, co zostało w użyciu i dlaczego. Jeśli kubek jest wygodny (ucho, pojemność, mycie) i ma wzór, który nie wstyd postawić na biurku, często wygrywa z wieloma „sprytnymi” gadżetami, które finalnie lądują w szufladzie.
Jaki kubek wybrać, żeby naprawdę pracował (a nie był tylko „pamiątką”)
Wybór kubka nie powinien zaczynać się od grafiki, tylko od ergonomii. Najczęstsze przyczyny, że kubek nie jest używany, są banalne: za małe ucho, zbyt ciężki, niewygodny rant, trudny w myciu, „dziwny” kształt.
| Kryterium | Co sprawdzić przed zamówieniem | Przykład z praktyki |
|---|---|---|
| Ucho i chwyt | czy mieści 2–3 palce i nie „tnie” dłoni | kubek wygląda świetnie na zdjęciu, ale nikt go nie lubi używać |
| Pojemność | czy pasuje do typowej kawy/herbaty w Twojej grupie | zbyt mały kubek przegrywa z ulubionym termicznym |
| Kolor i tło | czy brudzi się wizualnie i czy pasuje do biura | białe + duża czarna powierzchnia = szybko widać ślady |
| Projekt | czy wygląda jak przedmiot, a nie reklama | „baner” z hasłem = trafia do domu i znika |
Jeśli chcesz efekt w B2B, często najlepiej działa wzór „minimal + system”: spokojny front, a po drugiej stronie moduł/pattern albo detal, który jest charakterystyczny, ale nie nachalny.
Kiedy kubek ma największy sens
Kubki na event są świetne, gdy:
- event generuje rozmowy sprzedażowe i follow-up (kubek jako domknięcie rozmowy),
- Twoja marka ma kontakt „w czasie” (software, usługi, serwis) i chcesz zostać w polu widzenia,
- możesz je rozdawać selektywnie (np. po skanie badge’a, po krótkiej kwalifikacji).
Największy błąd: masowe rozdawanie bez kontekstu
Jeśli kubek dostaje każdy, staje się „jednym z wielu”. Efekt rośnie, gdy kubek jest:
- nagrodą (konkurs, prelekcja, aktywność),
- prezentem po rozmowie (wyraźny moment: „dziękuję za 10 minut, weź to dla siebie”),
- elementem pakietu (np. dla partnerów i klientów).
Porównanie: koszulki vs bluzy vs kubki (technicznie i marketingowo)
Poniższa tabela pomaga dobrać nośnik do celu. Nie opiera się na „ładne/nieładne”, tylko na tym, jak nośniki zachowują się w świecie realnym.
| Nośnik | Największa przewaga | Kiedy wygrywa | Największe ryzyko | Jak minimalizować ryzyko |
|---|---|---|---|---|
| Koszulka | Zasięg w ruchu, widoczność na evencie | Uniform ekipy, duży tłum, ciepły sezon | Zła noszalność projektu, rozmiarówka | Projekt „produktowy”, bufor M/L, test kroju |
| Bluza | Wartość + długie użytkowanie | VIP, prelegenci, konkursy, chłodny sezon | Wysoki koszt i „nienoszenie” | Premium blank, spokojny design, selektywna dystrybucja |
| Kubek | Codzienny kontakt po evencie | B2B, biuro, home office, follow-up | Kruchość i logistyka, masówka bez sensu | Pakowanie, limit, wręczanie po rozmowie |
Jak policzyć „efekt” bez zgadywania: prosta metoda na koszt kontaktu
Jeśli chcesz podejść do tematu jak inżynier, zrób prosty model, zamiast wierzyć w ogólne hasła.
- Oszacuj czas użytkowania (realistycznie, nie życzeniowo).
- Oszacuj liczbę kontaktów dziennie (w ruchu vs biuro).
- Podziel koszt przez łączną liczbę kontaktów (to daje przybliżony koszt ekspozycji).
Przykład (hipotetyczny, ale praktyczny):
- koszulka dla uczestnika jest noszona 12 razy w ciągu roku, średnio „widzi ją” 20 osób dziennie w przestrzeni publicznej,
- to daje 240 ekspozycji na jedno noszenie i 2880 ekspozycji rocznie.
To nie jest laboratorium, tylko model do porównywania opcji. Jeśli w Twojej branży koszulki się nie nosi, liczby spadają do zera. Jeśli projekt jest dobry, a event ma społeczność (np. sport, gaming), liczby rosną.
Wniosek: efekt nie wynika z rodzaju gadżetu, tylko z tego, czy ludzie będą go realnie używać.
Drugi model: „czas pracy w biurze” (dlaczego kubek bywa niedoszacowany)
Koszulka daje ekspozycje „w ruchu”, ale kubek daje ekspozycje „w rytuale”. Jeśli ktoś pije 1–2 napoje dziennie przy biurku, kubek jest w polu widzenia praktycznie codziennie. W open space’ach dochodzą mikroekspozycje innych osób. Dlatego kubek często ma niższy „koszt kontaktu” niż wynikałoby z intuicji — pod warunkiem, że jest wygodny i estetyczny.
Scenariusze eventowe: co wybrać w zależności od typu wydarzenia
Żeby ułatwić decyzję, potraktuj event jak scenariusz operacyjny:
| Typ eventu | Co zwykle działa najlepiej | Dlaczego | Najlepszy „miks” |
|---|---|---|---|
| Targi B2B / konferencja | Kubki + ograniczona pula bluz | Po evencie nośnik pracuje w biurze, bluza daje wartość dla top leadów | koszulki ekipy + kubek po rozmowie + bluza dla VIP |
| Event sportowy / plener | Koszulki + bluzy | Uczestnicy realnie noszą, zdjęcia i „tłum w brandingu” | koszulka uczestnika + bluza w konkursie |
| Event employer branding | Bluzy + koszulki | Budujesz przynależność i dumę zespołu | koszulki na dzień eventu + bluzy dla zespołu |
| Wydarzenie lokalne / sklep | Koszulki | Najszybsza identyfikacja i zasięg „na miejscu” | koszulki ekipy + limitowana pula dla klientów |
Projekt, który daje efekt: 7 reguł „noszalności” i użyteczności
To jest część, którą najczęściej pomija się w rozmowie o gadżetach, a to ona robi wynik.
- Mniej logo, więcej designu: logo może być małe, jeśli system wizualny jest rozpoznawalny.
- Jeden komunikat na jeden nośnik: koszulka nie jest broszurą.
- Czytelna hierarchia: z daleka ma działać forma, z bliska detal.
- Spójność serii: lepiej 2–3 warianty wynikające z jednego systemu niż 10 przypadków. Jeśli chcesz podejść do tego metodycznie, zobacz też poradnik o tym, jak projektować spójny zestaw nośników: jak zrobić spójną kolekcję bluza koszulka i kubek dla marki.
- Dobry blank: kroje i gramatury robią „premium” szybciej niż większy nadruk.
- Technologia znakowania dobrana do roli: inne potrzeby ma koszulka dla ekipy (pranie, tempo), inne bluza premium (komfort), inne kubek (zmywarka).
- Strefy projektowe: na kubku pamiętaj o strefie uchwytu, na bluzie o miejscach nacisku (plecak, pas).
Technologia i trwałość: co ma znaczenie, żeby efekt nie „zniknął” po 5 praniach
Na evencie możesz wygrać dwa razy: raz w dniu wydarzenia, drugi raz po nim. Drugi raz wygrywasz tylko wtedy, gdy znakowanie jest trwałe i komfortowe.
W praktyce (bez wchodzenia w „wojny technologii”):
- Jeśli koszulka ma być często prana i ma wyglądać ostro, kluczowe są: dobry materiał, właściwe przygotowanie pliku i technologia dopasowana do grafiki oraz nakładu.
- Jeśli bluza ma być premium, często wygrywa spokojny znak (np. haft) i mniejsza skala, bo jest bardziej „ubranieniowy”.
- Jeśli kubek ma być używany codziennie, liczy się odporność na ścieranie i mycie oraz poprawna kompozycja (żeby wzór nie „uciekał” w zakrzywieniu).
Jeżeli masz wątpliwość „co będzie najtrwalsze”, warto podejść do tematu od strony użytkowania, nie od strony nazwy technologii — w tym pomaga nasze zestawienie: jaki nadruk jest najtrwalszy na koszulce.
Pomiar efektu: jak to ugryźć po ekspercku (bez udawania, że „wszystko da się policzyć”)
Żeby nie kończyć z wrażeniami typu „wydaje mi się, że działało”, zrób prostą konstrukcję pomiaru. W eventach najlepiej sprawdza się pomiar warstwowy:
- Twarde (na evencie): liczba rozmów, skany badge’a, zapisy na demo, liczba wydanych sztuk.
- Miękkie (na evencie): liczba zdjęć, wzmianki, „kto podszedł, bo widział koszulkę”.
- Twarde (po evencie): follow-upy, odpowiedzi na maila, wejścia na landing, zapytania.
- Miękkie (po evencie): ankieta po 14–30 dniach: co zostało w użyciu i dlaczego.
Najprostszy trik, który nie psuje designu: jeden unikalny kod/hasło na wkładce do kubka albo na metce/drukowanej instrukcji pielęgnacji (bez linków zewnętrznych). Kod nie musi być „sprzedażowy”. Wystarczy, że pozwala policzyć, ile osób wróciło z eventu konkretnie przez gadżet.
| Nośnik | Najlepszy KPI | Jak to zmierzyć prosto | Co jest „pułapką” w interpretacji |
|---|---|---|---|
| Koszulka (ekipa) | rozpoznawalność na miejscu | zdjęcia, pytania „gdzie was znaleźć”, obserwacje | mylenie zasięgu z leadami |
| Bluza (VIP) | jakość relacji | liczba powrotów na stoisko, domknięte rozmowy | rozdawanie zbyt wcześnie (tracisz „moment”) |
| Kubek (B2B) | kontakt po evencie | kod/hasło + follow-up po 14–30 dniach | masowe rozdanie = brak związku przyczynowego |
Dystrybucja: to ona najczęściej decyduje o wyniku (a nie sam gadżet)
Nawet najlepszy produkt nie zrobi efektu, jeśli trafi „w przypadek”. W event marketingu najczęściej wygrywa dystrybucja warstwowa (tiering):
- Warstwa 1 (pewna): koszulki dla ekipy — gwarantowany zasięg na miejscu.
- Warstwa 2 (motywacja): bluzy jako upgrade — za aktywność, dla prelegentów, dla partnerów.
- Warstwa 3 (follow-up): kubki — selektywnie po rozmowie, jako „kotwica pamięci” po evencie.
5 kosztownych błędów, które zabijają efekt (nawet jeśli projekt jest ładny)
- Brak roli nośnika: rozdajesz wszystko wszystkim. Efekt = przypadek.
- Zła baza (blank): oszczędzasz na kroju i komforcie, a potem dziwisz się, że nikt nie nosi.
- Projekt jak reklama, nie jak produkt: duże logo bez estetyki i bez „noszalności”.
- Brak planu rozmiarówki i logistyki: chaos na evencie psuje doświadczenie marki szybciej niż zły druk.
- Brak pomiaru: po evencie nie wiesz, co zadziałało, więc powielasz te same błędy.
Checklista: jak rozdawać, żeby podnieść „efekt”
- Zaplanuj jedną prostą zasadę: kto dostaje co i za co.
- Przygotuj „moment wręczenia” (krótki skrypt ekipy: 1 zdanie, bez sprzedaży na siłę).
- Nie rozdawaj bluz masowo — to ma być wyróżnienie.
- Dla kubków przygotuj bezpieczne pakowanie (minimalizuje straty i nerwy).
- Zadbaj o rozmiarówkę i logistykę (koszulki/bluzy) jeszcze przed eventem: przymiarki ekipy, rezerwa, czytelne oznaczenia.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Co wybrać na event koszulki bluzy czy kubki i co daje efekt?
Największy efekt daje dopasowanie nośnika do celu: koszulka buduje widoczność na evencie, bluza daje wartość i długi czas użytkowania, a kubek pracuje po evencie w biurze. Jeśli chcesz wynik bez ryzyka, najczęściej sprawdza się miks: koszulki dla ekipy + bluzy dla VIP/konkursów + kubki jako selektywny prezent po rozmowie.
Czy lepiej rozdawać koszulki uczestnikom czy trzymać je tylko dla ekipy?
Jeśli nie masz pewności, że projekt będzie „noszalny”, zacznij od ekipy (pewny efekt na miejscu). Dla uczestników dawaj koszulki wtedy, gdy projekt jest estetyczny i neutralny, a rozmiarówka dobrze zaplanowana — inaczej sporo sztuk zostaje lub trafia „na dno szafy”.
Ile sztuk zamówić, żeby nie zostać z nadmiarem?
Najpierw rozdziel pulę: osobno ekipa, osobno uczestnicy, osobno VIP. Potem dodaj bufor (zwykle największy na M/L). Przy wątpliwościach lepiej mieć mniej, ale rozdane „w dobrym momencie” niż więcej rozdanych przypadkowo.
Czy bluza musi być droga, żeby robiła efekt?
Nie musi być „najdroższa”, ale musi być wygodna i dobrze wykończona. Bluza robi efekt, gdy jest produktem, który ktoś chce nosić. Jeśli oszczędzasz na blanku, tracisz przewagę bluzy (wartość i czas użytkowania), a zostaje tylko wysoki koszt.
Czy kubek ma sens, jeśli większość uczestników przyjeżdża z daleka?
Tak, ale zadbaj o logistykę: pakowanie i sposób wręczania. W takich scenariuszach kubek najlepiej działa jako prezent „po rozmowie” (mniej sztuk, większa kontrola), albo jako element pakietu dla partnerów/prelegentów, którzy i tak mają zaplanowany transport.
Jak sprawdzić, czy gadżet faktycznie dał efekt po evencie?
Ustal jedno mierzalne KPI na nośnik i trzymaj się go: koszulki = zasięg (zdjęcia, wzmianki, rozpoznawalność na miejscu), bluzy = retencja (powroty, społeczność, „noszenie po evencie”), kubki = kontakt w czasie (zapytania, follow-up). Najprostszy „hak” pomiarowy to unikalny kod/hasło na wkładce lub metce i zliczenie użyć.